• Wpisów: 17
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis: 124 dni temu, 13:20
  • Licznik odwiedzin: 571 / 304 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
chiquita717
 
Erano orgogliosi di poter affermare che erano perfettamente normali. - z dumą twierdzili, że są doskonale normalni.

aspettarsi - oczekiwać
fare - zrobić
cose strane o misteriose - rzeczy dziwne i tajemnicze
sciocchezze (sziokecce) - bzdury/śmieci
del genere - tego rodzaju
proprio- tylko/ po prostu
la ditta - firma
quasi - prawie
senza - bez
curpulento=/=magro gruby/chudy
due volti - dwa razy
piu lungo del normale - dłuższą od normalnej
assai utile - bardzo użyteczny, przydatny
gran parte del tempo - większość czasu
passava - spędzić
vicino - sąsiad
secondo loro - według nich
non esisteva al mondo - nie istnieje na świecie
un bambino piu bello - ładniejsze dziecko
  • awatar kapeluszkaa: Heh ja nie chwalę się tym blogiem wśród znajomych więc mam nadzieje że nikt mnie tu nie zna :) Za dobra z polaka też nie jestem więc musisz mi to wybaczyć :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

chiquita717
 
Od wakacji mam dziką fazę na naukę włoskiego. Kupiliśmy z Tgrem książki i nawet nam to jakoś dobrze szło :) Szło do momentu jak Tgr poszedł na fizjo i co tydzień musi zaliczać anatomię po łacinie. Jeszcze potem próbowałam coś sama, ale w pojedynkę to już nie to samo, a i motywacji brak.
Zawsze traktowałam naukę angielskiego jako przyjemność, a największą frajdę sprawiało mi oglądanie filmów z angielskimi napisami.  I teraz, podchodząc do włoskiego, stwierdziłam że kucie na pamięć z podręcznika nie przyniesie efektów..
Włoska gramatyka jest bardzo podobna do polskiej. Więc chodzi głównie o słówka i wymowę.
Wpadłam wczoraj na genialny pomysł. Kupię sobie włoskie wydanie Harrego Pottera i będę tłumaczyć słowo po słowie. Niestety nie znalazłam włoskiej wersji w żadnej polskiej księgarni, a na ebay'u koszty przesyłki przekraczają wszelkie granice rozsądku.
Szczęśliwie trafiłam na e-booka pierwszego tomu :D  i powolutku tłumaczę sobie pierwsze akapity.
 

chiquita717
 
Przyszła mi na myśl jeszcze jedna sprawa o postcrossingu.
W swoim profilu zawarłam zdanie: "You don't have to use english at all. I will be happy receiving greetings in your native language :)"

i takim oto sposobem spędziłam ostatnio 20 minut na tłumaczeniu holenderskich pozdrowień. Nie wyobrażacie sobie ile frajdy może to sprawić! Z tłumaczeń dowiedziałam sie że kobieta bardzo lubi Polaków, a zna ich dużo bo w jej miejscowości Polacy pracują w gospodarstwach. Nawet sama kilku zatrudnia ;)
  • awatar mr's_Arti: hej, nie , nie oglądałam. a co ? polecasz? a te komenatarzoe spamowe mi nie przeszkadzają, przynajmniej coś się dzieje :DA
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

chiquita717
 
W postcrossingu działam już 4 miesiące. W tym czasie otrzymałam 30 cudownych kartek, wysłałam 26. Obecnie posiadam 55 czystych kartek, gotowych na wysłanie.
Wysyłanie kartek ma wielu przeciwników. Np. moi rodzice. Każdą kartkę przeliczają na kasę.
Ja widzę w tym coś więcej, dla mnie to możliwośc poznania świata.

Zaraz na początku zabawy dostałam cudaśną kartkę z Walii, przedstawiającą gościa zdobiącego piękne drewniane łyżki. W życiu nie wiedziałam, że jest to ludowy zwyczaj Walii :)

Nie skłamię też, jeśli powiem że sam postcrossing skłonił mnie do podróżowania. W poszukiwaniu dobrych kartek musiałam się troszkę bardziej postarać. I takim oto sposobem zwiedziłam Pszczynę, Cieszyn i Wrocław, w jeden miesiąc. W każdym mieście spędziłam cały dzień, zwiedzając i dobrze się bawiąc. Oczywiście trasa była planowana pod kątem sklepików z pamiątkami, ale co zwiedziłam, to moje!

Żałuję tylko, że o postcrossingu dowiedziałam się dopiero we wrześniu, bo w wakacje też odwiedziłam wiele ciekawych miejsc, na pewno bogatych w kartki ;)

P.S. Pytaliście jak się przyłączyć. To proste. Wystarczy zupełnie darmowa rejestracja na www.postcrossing.com/
Następnie wpisujemy swój adres korespondencyjny (który jest ukryty i dostępny tylko dla tego, kto nas wylosuje) i określamy wymagania dotyczące kartek.
Zabawa zaczyna się od losowania. Dostajemy profil przypadkowej osoby, wybieramy dla niej kartkę, dreptamy na pocztę i ślemy :) W momencie, gdy adresat otrzyma naszą pocztówkę i rejestruje ją w systemie, ktoś inny losuje nasz adres.

Oczywiście ze wzgledów globalnych, wsystko jest po angielsku.
 

chiquita717
 
jutro sałatka z kukurydzą ♥
 

chiquita717
 
  • awatar asiulelek: Haha ;D Jednoczmy się xD Uwielbiam znane wszystkim "Pumped up kicks", ale powyższy kawałek równie fajny :)
  • awatar MoCuishle: wraz z moim chłopakiem bardzo lubimy ten zespół :) a kawałek niczego sobie! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

chiquita717
 
Pierwsze noworoczne ważenie wyszło pomyślnie :)  udało mi się wrócić do wagi sprzed świąt. jutro siłownia. odchudzanie czas zacząć!
  • awatar olejmy jutro ♥: Ale fajne ciało, marzenie:)
  • awatar asiulelek: brzuch <3 Jak tylko przestanę się lenić...biorę sie za dalszy ciąg a6w ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

chiquita717
 
Jako, że jestem przeciętną studentką, raczej nie lubię eksperymentować z kosmetykami. Kupuję tylko najpotrzebniejsze rzeczy, zawsze szukam okazji i nie lubię przepłacać za nazwę. Uczę się na błędach i wiem, że w relacjach konsument- sprzedawca można zostać oszukanym na każdym kroku. Wiele razy zdarzało się, że produkt zapakowany był w dwa razy większym pudełku, wypełnionym tekturką. Do zakupu kosmetyków podchodzę z ogromną rezerwą.
Ostatnio skóra mojej twarzy usilnie domagała się pięlęgnacji. Kupiłam takie cudo i jestem w nim zakochana od pierwszego użycia :)

214-386-large.jpg


Przede wszystkim skusiłam się bardzo niską ceną.
+ 4.79zł za 100 gram kremu w Naturze
Opakowanie jest małe więc nie żałowałabym gdyby okazało się bublem.

+ za delikatny naturalnie kremowy zapach
+ bardzo przyjemna konsystencja, krem jest wydajny
+ skóra jest nawilżona i miękka

- troszkę długo się wchłania i przez parę minut skóra jest taka lepiąca, ale używam go na noc więc mi to nie przeszkadza.

Czy kupię go ponownie? Chociaż do denka dłuuga droga, to krem przekonał mnie do siebie :)
 

chiquita717
 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

chiquita717
 
Czytając najnowszego posta Gettingblue gettingblue.pinger.pl/m/8229874/masowa-tepota
przypomniała mi się jedna absurdalna sytuacja.
Z pozoru całkiem niewinna sprawa - dzień chłopaka.
Jako że mam kogo uszczęśliwiać w ten dzień, postanowiłam poszperać na necie i znaleźć jakieś ciekawe pomysły na prezent.
Pierwsze w wyszukiwarce wyszkoczyło mi forum. klik..
pytanie zadała uczennica podstawówki/gimnazjum, bo nie wiedziała co można kupić kolegom z klasy.
Odpowiedzi były przeróżne, ale najczęstszą był seks -.-
Rozumiem, że większości facetom po głowie chodzą tylko gołe tyłki, ale bez przesady.. Czy ludzie muszą sprowadzać WSZYSTKO do tej sfery?
Mój Mężczyzna dostał ode mnie młotek, śrubokręt i miarkę.
Dziewczyny, czemu nie potraficie ofiarować nic prócz swojej dupy?
  • awatar mr's_Arti: teraz wszystko kręci się wokół seksu. wokół najprostszych instynktów,jakbysmy nie mieli mózgów nie byli ludzmi a zwierzętami. włanczasz jakąkolwiek strone a przed nos wyskakują CI gołe tyłki, dmuchany biust bądź męskie genitalia w markowej bieliźnie. podpisuję się pod Twoim postem.
  • awatar LOVEisOVER!: bo te dziewczyny, które tylko to potrafią ofiarowywać za dużo naoglądały się takich produkcji jak top model czy za dużo przesiadywały na nk i fb ;) hihi a tak poważnie przeraża mnie to co się dzieje z młodymi ludźmi..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›